Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub bez tandety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub bez tandety. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 stycznia 2015

5 przykazań rasowej Bridezilli

brides.com

Bridezilla, czyli wedle jedynie słusznego języka Zachodu, Bride + Godzilla (panna młoda i ten potwór z Japonii) to nie byle jaki tytuł i należy sobie na niego zasłużyć. Jeśli po prostu wychodzisz za mąż, to nie wystarczy. Prawdziwa Bridezilla, owszem, zmienia stan cywilny, ale charakteryzuje się też cechami towarzyszącymi. Spróbujmy usystematyzować.

środa, 10 grudnia 2014

Miłość w obiektywie Marty Kowalskiej

O naszych utyskiwaniach na temat fotografii ślubnej mogliście już poczytać (klik!). Że obciachowa, powtarzalna, trąci kiczem i nudą. ALE. Nie znaliśmy jeszcze wtedy Marty Kowalskiej. Tegoroczny sezon ślubny przeszedł już do historii, więc Marta, fotografka i czarodziejka w jednym, znalazła chwilę, żeby porozmawiać z nami o tym, jak to jest zawodowo chwytać miłość w kadrze. Zapraszamy na miłosną rozmowę.

środa, 20 sierpnia 2014

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Zboże i splecione ręce

Zbieram się i zbieram do podjęcia tego bolesnego tematu. Taką czuję misję, wewnętrzną potrzebę, żeby wymyślić, redefiniować polskie wesele i spróbować stworzyć sposób, jak je zorganizować bez obciachu, bez żenady, bez baloników i oczepin. Na pierwszy ogień wybrałam fotografię ślubną. W tym temacie jest o czym rozmawiać. Zebrałam parę zdjęć, które odbiegają od schematu "biegniemy w zbożu i trzymamy się za ręce" lub "jesteśmy w lokalnym pałacyku i patrzymy sobie głęboko w oczy", bo nie wierzę, no nie wierzę po prostu, że takie ważne wydarzenie trzeba zagracić sobie tandetą. 












Pamiętacię Olę? Klik!