Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 stycznia 2015

5 przykazań rasowej Bridezilli

brides.com

Bridezilla, czyli wedle jedynie słusznego języka Zachodu, Bride + Godzilla (panna młoda i ten potwór z Japonii) to nie byle jaki tytuł i należy sobie na niego zasłużyć. Jeśli po prostu wychodzisz za mąż, to nie wystarczy. Prawdziwa Bridezilla, owszem, zmienia stan cywilny, ale charakteryzuje się też cechami towarzyszącymi. Spróbujmy usystematyzować.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Simone de Beauvoir - partnerka toksyczna

Koszmarnie od pewnego czasu z moim czytelnictwem i obawiam się, że silne postanowienie poprawy niewiele mi da by Was raczyć recenzjami boskich, miłosnych czytadeł. W tych okolicznościach przyrody i rzeczywistości zapoznam Was z tekstem napisanym już jakiś czas temu w zupełnie innym miejscu. A czasem mam wrażenie, że i w zupełnie innym życiu. Rzecz o ciemniej stronie Simone de Beauvoir. No, bez przesady.

niedziela, 28 grudnia 2014

Komedie romantyczne zrobiły nam wodę z mózgu


Wszystko było kiedyś inaczej. My, porządne panny z dobrych domów, w liceum chciałyśmy przeczytać wszystkie ważne książki świata, dyskutować na przerwach o Kubusiu Fataliście i chodzić z chłopcami na filmy Bergmana do kin studyjnych. Pokończyłyśmy rozsądne studia i poszłyśmy do pracy, a potem okazało się, że kobieta zorana życiem ma ochotę odpocząć przy niewymagającej rozrywce. I tak zaczęłyśmy oglądać komedie romantyczne.

sobota, 30 sierpnia 2014

Z miłości do sztuki - Ewelina Dymek

Dziś, z miłości do sztuki, mamy dla Wam trochę czystego piękna. Ewelina Dymek, młoda polska ilustratorka, tworzy na papierze ludzi w taki sposób, że widać każdą ich emocję jak na dłoni. Zanim ukradnie ją Vogue, przyjrzyjcie się jej cudnym pracom. My wybieramy te, gdzie Ewelina prezentuje pary, choć tak naprawdę, podobają się nam wszystkie. Więcej tej zdolniachy tu. Koniecznie napiszcie, jak Wam się podoba to, co robi.












\




piątek, 18 października 2013

I wish I'd known you forever

Niełatwo mnie wzruszyć, ale jeśli już, to do szczętu. Słyszałam o parze, która cytowała tekst poniższego monologu jako swoją ślubną przysięgę. I jest w tym fragmencie coś tak prostego i niesamowitego jednocześnie, że wracam do niego regularnie, żeby przypomnieć sobie o literackim talencie i fenomenie Sarah Kane, ale przede wszystkim chyba jednak, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że miłość jest najwdzięczniejszym ludzkim uniesieniem. Absolutem po prostu. Przed Wami mój ulubiony miłosny tekst - monolog ze sztuki "Łaknąć" autorstwa tej brytyjskiej dramatopisarki. Wklejam Wam go w wersji polskiej, ale zachęcam do zapoznania się z oryginałem.


 

niedziela, 13 października 2013

Król Frank I

Śliski temat. Teksty piosenek prawie zawsze są o miłości i ten, kto ad hoc wymieni dziesięć tytułów z wartościowym tekstem, niech pierwszy rzuci kamień. Ostatnimi laty przeciętny odbiorca i tak skupia się na teledysku, gdzie gołe pupy falują na tle szybkich aut. W ogóle więc nam nie wstyd, że lubimy staroświecką, wiekową, prostą melodię amerykańskich standardów.  Dziś o tym dlaczego Frank Sinatra mistrzem miłosnej nuty był i basta. 

sobota, 21 września 2013

Jak koncertowo popsuć przyzwoite, miłosne czytadło?

Czytadło nie jest tu wcale określeniem pejoratywnym. Niektóre książki są po prostu cudownie lekkie, łatwe i przyjemne, a w dodatku wchodzą jak woda. W sam raz do podróży, lub gdy chcemy oddać się niewymagającej rozrywce. I ok. Nikt nie ma przecież pretensji do sagi "Millenium", że nie roznieca refleksji o egzystencjalizmie. Są jednak miłosne czytadła, które aż wołają o pomstę do nieba. "Judasz całował wspaniale"* jest jednym z nich.



wtorek, 17 września 2013

wtorek, 3 września 2013

Bohemian love

Bohaterka słynnej opery „Carmen” jest Cyganką. Pragną jej wszyscy, bo jest piękna i namiętna. Nie potrafi być wierna swojemu kochankowi, więc ten w szale miłości i gniewu przebija ją sztyletem.Tak, w uproszczeniu i pewnej metaforze,  można podsumować romskie uczucia. Za chwilę złapiecie się z niedowierzania za głowę. Czytając nasz tekst o związkach w społeczności cygańskiej pamiętajcie jednak, że w ogóle tej kultury nie rozumiecie. I nie nam ją oceniać.




wtorek, 20 sierpnia 2013

Kubańska dziwka rowerowa

Co tam sobie czytacie na leżakach popijając drinki z palemką? Nam ostatnio wpadła w ręce książka, której okładka zawstydziłaby niejedną pruderyjną pensjonarkę, a którą recenzenci okrzyknęli literackim Pulp Fiction! Kiedy czytaliśmy ją  w pociągu, przykuwała uwagę znudzonych podróżą współpasażerów, a naszemu urlopowi dodawała pikanterii. Mowa o „Adios muchachos” Daniela Chavarria. Zresztą zobaczcie sami.




sobota, 27 lipca 2013

TOP 5 - filmy o nieoczywistej miłości

Bez obaw. Nie uświadczycie tu statku na "T", dziewczyny chorej na białaczkę, czy femme fatale wojny secesyjnej. (Swoją drogą, czy czytelnicy - roczniki 90' - wiedzą w ogóle o jakich filmach piszę?)
Przed Wami bardzo subiektywny, skromny ranking filmów o dziwacznej, trudnej, niespełnionej, niesztampowej, czasem wielkiej i nijakiej jednocześnie, miłości.

Miejsce 5. The way we were (1973)

No dobra, nie mogliśmy się powstrzymać. Barbara Streisand patetycznie odgarnia blond loki z czoła Roberta Redforda i mówi mu, że jego nowa żona jest piękna. Nie przypomnielibyśmy sobie o tym filmie wcale, gdyby nie jeden z odcinków "Seksu w wielkim mieście", w którym dziewczyny rozmawiają o nim popijając drinki. Pasuje do naszej piątki, bo Barbara nie jest pięknością, zna się na polityce i, koniec końców, dostaje kosza. Odpalcie sobie ten staroć w upalny wieczór, wciąż jary.




Miejsce 4. Prime (2005)

Kropla w morzu komedii romantycznych, która nie kończy się happy end'em. Meryl Streep w tym filmie nie gra neurotycznej terapeutki, ona nią po prostu jest. Zgrabne nogi Umy Thurman i przystojny Amerykanin żydowskiego pochodzenia dopełniają całości. Niegłupawy, przyzwoity, Miłośni dają mu lajka.



Miejsce 3. Dziewczyna z szafy (2012)

Chcieliśmy w naszym topie polskiego akcentu i zdecydowaliśmy się na głośny debiut Bodo Koxa. Nie dlatego, że jest głośny, tylko dlatego, ze przypomina jak niejednoznaczne znaczenia mają w naszym życiu relacje z innymi i jak można pięknie się w nich zatracać. Mieliśmy w kinie mokre oczy.





Miejsce 2. Eternal sunshine of the spotless mind  (2004)


Celowo nie podajemy polskiego tytułu, żeby nie zmącić wam poematu, który, mamy nadzieję przeczytacie, a którego cytat stał się tytułem tego niesamowitego komediodramatu. W "Liście Heloizy do Abelarda", ukojeniem nieszczęśliwej kochanki jest zapomnienie. Tego filmu jednak nie zapomnicie na pewno, bo jest wzruszający, zabawny i niepokojący jednocześnie. 





Miejsce 1. Annie Hall (1977)

 Nie, nie uważamy, że ten film to arcydzieło. Diane Keaton i Woody Allen dają tu jednak niesamowity popis miłości arcyciekawej, barwnej, pulsującej i krzykliwej. Oczywiście niespełnionej. Trudno nam uwierzyć, że to dzieło ma już 36 lat!

"Love is too weak a word for what I feel - I luuurve you, you know, I loave you, I luff you, two F's, yes I have to invent, of course I - I do, don't you think I do?"




Udanych seansów! Koniecznie dajcie znać, które z nich Wam się podobały. 

piątek, 19 lipca 2013