Pokazywanie postów oznaczonych etykietą internet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą internet. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 września 2013

Supermenka

Na niebotycznych szpilkach i w obcisłych jeansach daje prztyczek w nos matkom, które mówią "nie mam czasu", "jestem zmęczona", "nie chce mi się". Prztyczek, ale i inspirację. Sara Ferreira ma męża, troje dzieci i bloga, gdzie z wyjątkowym zacięciem pisarskim i czułością opowiada o życiu okraszając wpisy zdjęciami swoich stylizacji oraz nóg po samą szyję. Ta najseksowniejsza mama polskiego internetu, "pełnoetatowy dyrektor domowego cyrku" i niezwykle fajna laska odpowiada na nasze wścibskie, miłosne pytania. I przełamuje stereotypy.

czwartek, 29 sierpnia 2013

Miłość w czasach blogkultury

Powiedzieć o niej "blogerka modowa" to wręcz krzywdząco za mało. Poza dobrym gustem i świetną figurą ma do zaoferowania tysiącom swoich czytelnikom znacznie więcej. To z jej notek dowiecie się jak wyglądał seks lat dziewięćdziesiątych, co warto czytać w sieci, na jakie typy dzielą się właściciele psów i jak motywować się do pracy. Gorąca ksywka blogosfery i łakomy kąsek reklamodawców, Venila Kostis, z nami rozmawia, o dziwo, o miłości. 


czwartek, 1 sierpnia 2013

Niech wiedzą

Takie to czasy, kiedy wszystko trzeba głośno wykrzyczeć. Udostępnić, uwidocznić, opublikować, zebrać odbiorców. Wrzucić zdjęcie z ukochanym/ukochaną i enigmatycznie oznaczyć serduszkiem; czekać na lajki i komentarze. Tylko trochę przed erą emocjonalnego ekshibicjonizmu on-line, pojawił się ten na koszulkach. Czasem zabawny, czasem słabiuteńki do bólu.





oh no.


blackrooster.pl









A Wy jakie wyznania  nosicie dumnie na piersi?

poniedziałek, 15 lipca 2013

In relationship with none-of-your-business

Kiedy ma się morze wolnego czasu, ocean, rzekłaby Kora, można uprzejmie załatwiać różne sprawy swojego mężczyzny, który nie jest aż takim szczęściarzem i pracuje do późnego popołudnia. Kiedy odbieram w urzędzie dokumenty uzbrojona w jego dowód osobisty, słyszę zaskoczona od pani w okienku: „A kim pani jest dla pana?” Nie mam czasu do namysłu. „Narzeczoną!”, odparowuję.