Koszmarnie od pewnego czasu z moim czytelnictwem i obawiam się, że silne postanowienie poprawy niewiele mi da by Was raczyć recenzjami boskich, miłosnych czytadeł. W tych okolicznościach przyrody i rzeczywistości zapoznam Was z tekstem napisanym już jakiś czas temu w zupełnie innym miejscu. A czasem mam wrażenie, że i w zupełnie innym życiu. Rzecz o ciemniej stronie Simone de Beauvoir. No, bez przesady.
poniedziałek, 5 stycznia 2015
niedziela, 4 stycznia 2015
piątek, 2 stycznia 2015
Starość, vol. 1
Miłośni
22:16
No comments
fot. Jolijin Snijders
Moi znajomi i ja byliśmy kiedyś jak Hiszpanie. Potrafiliśmy wszędzie dobrze się bawić. Ale potem jakoś każde poszło w swoją stronę i osobiście rozpoczęłam piękną, świecką tradycję bunkrowania się w domu w Sylwestra, którego nie lubię. Mogliście zresztą poczytać o tym w zeszłym roku (klik!).
czwartek, 1 stycznia 2015
Miłość na walizkach - Podróżniccy
Miłośni
18:13
No comments
Umawialiśmy się na tę rozmowę ponad rok... Ania i Kuba Górniccy byli w tym czasie zajęci niezliczonymi podróżami, swoją uroczą córką Amelią i, rzecz jasna, sobą. "Jesteśmy w Patagonii" - pisała Ania. "Pozdrowienia z Argentyny!"
Ale warto było czekać. Zapraszamy na Miłosną Rozmowę o radości bycia w drodze. Przed Wami niezwykłe małżeństwo Podróżnickich, których globtroterski team niedawno się powiększył.
niedziela, 28 grudnia 2014
Komedie romantyczne zrobiły nam wodę z mózgu
Miłośni
10:25
No comments
Wszystko było kiedyś inaczej. My,
porządne panny z dobrych domów, w liceum chciałyśmy przeczytać wszystkie ważne
książki świata, dyskutować na przerwach o Kubusiu Fataliście i chodzić z
chłopcami na filmy Bergmana do kin studyjnych. Pokończyłyśmy rozsądne studia i
poszłyśmy do pracy, a potem okazało się, że kobieta zorana życiem ma ochotę
odpocząć przy niewymagającej rozrywce. I tak zaczęłyśmy oglądać komedie
romantyczne.
niedziela, 21 grudnia 2014
Tylko nie skarpety
Miłośni
20:10
No comments
środa, 10 grudnia 2014
Miłość w obiektywie Marty Kowalskiej
Miłośni
14:06
No comments
O naszych utyskiwaniach na temat fotografii ślubnej mogliście już poczytać (klik!). Że obciachowa, powtarzalna, trąci kiczem i nudą. ALE. Nie znaliśmy jeszcze wtedy Marty Kowalskiej. Tegoroczny sezon ślubny przeszedł już do historii, więc Marta, fotografka i czarodziejka w jednym, znalazła chwilę, żeby porozmawiać z nami o tym, jak to jest zawodowo chwytać miłość w kadrze. Zapraszamy na miłosną rozmowę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





